139. Kilka tygodni w więzieniu

Dodano 18 sierpnia 2016, w Opowiadania, przez Kara


Czuła jak samochód gwałtownie hamuje, przez co uderzyła głową o ścianę pojazdu. Nie wiedziała co się działo. Po chwili czuła na ramionach dwie potężne ręce, które wyprowadziły ja na zewnątrz. Na głowie dziewczyny cały czas znajdował się worek. Weszli do jakiegoś pomieszczenia gdzie był gwar. Równo kiedy oni weszli zapanowała cisza. Kara była skołowana. W myślach prosiła tylko o pomoc. Poczuła jak sadzają ją na krześle i przywiązują coś do rąk, a ręce do krzesła. Usłyszała pikanie.
-Wykrywacz kłamstw.- przeszło jej przez myśl. Po kilku sekundach mogła już swobodnie oddychać i widzieć. Przed nią stał wysoki, umięśniony, szczupły mężczyzna z białą koszulą i podwiniętymi rękawami za łokcie. Oraz czarne spodnie i buty tego samego koloru. Włosy zaś miał koloru ciemnego blondu. Spojrzał na nią złowrogo po czym powiedział.

- W końcu Cię złapaliśmy. Nie było ciężko, dzięki tym dzieciakom. A teraz wyśpiewasz mi wszystko.- powiedział oschle. Dziewczyna się wkurzyła ale jej oczy nadal pozostały normalne.
- Myślisz, że ci coś powiem? Przecież nawet nie mam o czym.- powiedziała nieświadoma wypowiedzianych słów.
- Dlaczego zabijasz?- wkurzył się mężczyzna kładąc ręce na podparciach krzesła i nachylił się nad dziewczyną. Zakłopotała się. Przecież nie powie temu gościowi o wirusach, bo wiązało by się to też z wydaniem sekretu o Lyoko. Westchneła. Postanowiła kłamać, a że jest dobrą aktorką nie powinno jej tego nawet wyhaczyć w tym urządzeniu.
- Ponieważ sprawia mi to przyjemność. Lubię to, uspokaja mnie.- powiedziała po krótkiej ciszy. Mężczyzna nie wytrzymał i uderzył Edwards w policzek.
- Ciekawe jak byś się zachowała kiedy to ciebie by trzeba było zabić.- warknął i oparł dłonie o stół.
- Nie da się, przykro mi.- powiedziałam obojętnie.
- Czym ty jesteś?- spytał patrząc na sufit w geście politowania.
- Normalna 14 letnią dziewczyną.- uśmiechnęła się uroczo mówiąc to.
- Przyznajesz się że zabiłaś PONAD 100 niewinnych ludzi?- brnął dalej
- Absolutnie nie.- droczyła się z nim. Kara zamknęła oczy i nieświadomie zmieniła swój wygląd, czego nie chciała. Miała teraz czarne włosy, niebieską bluzkę i krótkie spodenki takiego samego koloru. Mężczyzna zrobił się cały czerwony, Możliwe, że z gniewu. Ale na jego twarzy szybko zagościło zdziwienie.
- Zabierzcie jej do izolatki.- powiedział mężczyzna. Po chwili do środka weszło 2 innych i zaczęli odpinać dziewczynę. Oczywiście próbowała uciec ale za bardzo jej pilnowali. Z kajdanami na rękach i już bez worka na głowie ruszyła z ochroniarzami do swojej celi. Dotarli i pchneli ją na ziemię. Jej kajdanki przywiązali do sufitu na długim łańcuchu, a do nogi przyczepili ciężarek.

vampireslave

Czekaj dopóki nikt nie przyjdzie dać ci jedzenia. Za 2 tygodnie masz rozprawę sądową. Mysle, że dostaniesz dożywocie. Taki wyrok w Tak młodym wieku?- powiedział jeden z nich i nie czekając na odpowiedz wyszedł, drugi zaś nie zwracając na nią uwagi ruszył w ślady pierwszego uprzednio zamykając drzwi na klucz. Kara opuścił a głowę. Zaczęła szlochać.

——————————

Ucieszeni wrócili do internatu. Tylko Jeremie poszedł do fabryki, co nie zbyt ich zaskoczyło.
-Czyżby to koniec problemów ?- spytał uradowany Odd

- Prawdopodobnie.- uśmiechnęła się Jade
- Zawsze były z nią problemy!- Kasia przewróciła oczami i uśmiechnęła się szeroko.
- Co wy na to, żeby jutro rano iść na lody?- zaproponowała Rosjanka. Wszyscy zgodnie przytakneli. Cicho wrócili do szkoły ponieważ już zaczynało się ściemniać. Ominęła ich kolacja, Ale żadne z nich nie było głodne z ekscytacji schwytania Edwards.

***

Jeremie siedział na fotelu w fabryce przed monitorem komputera. Sam nie wiedział po co tu przyszedł. To miejsce po prostu sprawiało, ze czuł się lepiej. Przeglądał Stare pliki nagle natknął się na jeden zaszyfrowany. Czy to… Zaczął łamać zabezpieczenie, a jego oczom ukazała się ich paczka wraz z niezawirusowaną Karą. Uśmiechnął się na te wspomnienia. Jedno zdjęcie przedstawiało ich ósemkę w parku. Byli szczęśliwi. Odd popisywał się z brudną koszulka od lodów a wszyscy inni mieli zabawne miny jak i pozy. Po chwili jakiś filmik odtworzył się sam. Nagranie tego dnia reżyserowane przez Edwards. Jeremie wpatrywał się na to jak zaczarowany. Kara mówiła jak się cieszy i pokazywała wszystkich po kolei. Jej mina mówiła sama za siebie. Po chwili wszyscy zaczęli zdejmować ubrania i wskoczyli do pobliskiego jeziora i zaczęli się kąpać. Brunetka nadal to nagrywała a zza ekranu było słychać jej słodki śmiech. Po chwili pojawiła się też jej twarz, żeby tylko powiedzieć, że idzie dołączyć do nich i nagranie się urwało. Jak to możliwe, że nie mógł pomóc Edwards tak jak ona jemu?

—————————

Perspektywa Kary:

Kiedy odpięli moje ręce po jednym dniu, czułam się wolna. Znaczy może nie tak bardzo, ale już przynajmniej ręce miałam wolne a to dobry początek. Moja odporność lekko się osłabiła więc nawet małe uderzenie powodowało u mnie siniaki oraz lekkie krwotoki. Jedna moja ręka była w bandażu. Pracujący tam ludzie postanowili dać mi jakąś białą koszule bez wzorów, bez niczego. Ledwo dosięgała uda. Niestety przy nodze ciągle miałam ciężarek, który był uciążliwy. Po długim czasie poczułam pragnienie. Podeszłam do krat mojej celi, w której byłam sama.

cddf35a783985e3474750f8cc14d7e0f

Rozejrzałam się i zobaczyłam koło kraty mężczyznę, który siedział na krześle. Spojrzałam na niego zdezorientowana. On też na mnie spojrzał.
-Co myślałaś? Że będziesz tutaj sama?- spytał

- Fajnie by było. -prychnęłam nie przejęta swoim położeniem.- wody poproszę.- odezwała się już ciszej. Mężczyzna wyjął krótkofalówke
- Szklanka wody do sali 120- powiedział cicho a po drugiej stronie było słychać tylko szum. Postanowiłam usiąść i czekać na moją wodę. „Może uda mi się wymyśleć jakiś plan ucieczki?”- przeszło mi przez myśl. Po chwili dostałam wodę a potem zasnełam, ponieważ i tak nie miałam nic innego do roboty.

———————————————–
Legenda:
*Kara powiedziała tak do klona Jade, kiedy go zabijała. Rozdział 99 :)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>