137. Uwolniona

Dodano 13 sierpnia 2016, w Opowiadania, przez Kara


Ten rozdział będzie krótki, ale w końcu, nasza bohaterka wyjdzie z lusterka. Mam już dalsze 3 rozdzialy napisane, więc powiem, że będzie się działo :3
—————————————————
Lecieli szybko do wieży aktywowanej przez Xane. Jeremie był w fabryce i próbował jakoś rozszerzyć program, który dał mu wirus. Kiedy Stefani i Xavier byli w wierzy lusterko zaświeciło się pod kolor aktywowane wieży.
- Myślicie, że to coś da?- spytał po chwili milczenia Jeremie.
- Nie wiem, ale warto spróbować.- powiedział Xana
- Wiadomo co trzeba zrobić?- pytał dalej.
- Masz gotowy ten program?- spytała Stefani.
- Pewnie. Ale do czego on służy?
- Do rozszczepiania.- powiedział Xavier.
- Jak do rozszczepiania?
- Tutaj potrzeba… Oddzielić Karę od lusterka i przy okazji zamienić duszę. Czyli rozszczepimy też swoje duszę i wyślemy tam.
- Ale… Jaki jest haczyk?- spytał Jerry
- Tutaj nie ma żadnego haczyka, spokojnie.- zapewniała to Stefani.- To nie cała dusza tylko jej część. Kiedy wydostaniemy też Lie..- tutaj przerwała, a do jej oczy napłynęły łzy.
- To wydostaniemy też swoją część duszy i zniszczyły lusterko.- dokończył za żonę Xana
- Ale Lia.. Przecież mam program na jedną osobę.
- Nikt nie mówi, że to w tej chwili ją wydostaniemy.- jęknęła kobieta. Jeremie już nie odpowiedział.

W fabryce:
- Miałeś przynieść mi lusterko!- krzyknęła Kara i przybyła to do ściany. Jak dobrze, że zdążył nacisnąć ENTER.
- Niestety. W końcu Kara będzie wolna, a wirusów pozbędziemy się niebawem.- uśmiechnął się chytrze.
- Nie.. Nie pozwolę na to.- szepnęła wystraszona i rzuciła go mocno na podłogę. Niestety ciało dziewczyny zniknęło.

W wieży:
Xavier i Stefani dostali informacje o przesłanym programie. Mężczyzna spojrzał na żonę i uśmiechnął się do niej. Potem spojrzała jeszcze na niebieskie lusterko z czerwoną poświatą. Przyłożyli ręce do interfejsu po czym też zaświecili się na czerwono. Poczuli jak cząstka ich się uwalnia. Potem wylądowali w skanerach w fabryce.
—————————————————-
Obudziła się. Zaczęła się rozglądać. Była przerażona.
- Nie wierzę!- podbiegła do lusterka i spojrzała na swoje dwukolorowe oczy. Wróciła i nawet nie zdążyła pożegnać się z Lią. Bała się, że znowu będzie zabijać. Jęknęła głośno i rzuciła się na kanape. Znowu jest wolna. Znowu będzie zabijać.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>